Lomi lomi to masaż, który trudno opisać komuś, kto go nie przeżył. Zamiast krótkich, punktowych ruchów są długie fale, które przesuwają się od stóp aż po ramiona. Zamiast samych dłoni pracują przedramiona, które jednocześnie obejmują dużą część ciała. Zamiast schematu „najpierw plecy, potem nogi” jest płynny przepływ, w którym ciało przestaje być podzielone na części. W tym artykule wyjaśniamy, skąd pochodzi lomi lomi i co oznacza jego nazwa, czym różni się od masażu klasycznego i relaksacyjnego, co najbardziej zaskakuje osoby, które przychodzą na niego pierwszy raz, dla kogo jest dobrym wyborem, a dla kogo nie, oraz jak przygotować się do wizyty. Na końcu znajdziesz nasze ceny i podpowiedź, czy wybrać 60, czy 90 minut.
Lomi lomi wywodzi się z Hawajów. W języku hawajskim słowo „lomi” oznacza mniej więcej ugniatać, rozcierać, masować, a podwojenie wzmacnia jego znaczenie. Tradycyjnie masaż był częścią szerszej praktyki dbania o zdrowie i dobre relacje w rodzinie i społeczności. Wiedzę przekazywano często w obrębie rodzin, a sposób pracy różnił się w zależności od wyspy i nauczyciela.
Współczesny lomi lomi, wykonywany w gabinetach w Europie, jest masażem całego ciała na stole, na oleju, w którym długie ruchy wykonywane przedramionami łączą się z pracą dłońmi i spokojnym poruszaniem kończyn. Często towarzyszy mu spokojna muzyka. Jego filozofia mówi o przepływie i harmonii. Mówiąc prościej: chodzi o to, żeby ciało poczuło się jak jedna całość, a nie zbiór napiętych miejsc.
Warto pamiętać, że to, co dziś nazywa się lomi lomi w gabinetach na całym świecie, jest współczesną interpretacją dawnych praktyk. Różne szkoły kładą nacisk na inne elementy: jedne na pracę przedramionami i rytm, inne na głęboki nacisk czy rozciąganie. Dlatego lomi lomi w dwóch różnych miejscach może wyglądać nieco inaczej. Wspólne pozostają długie, płynne ruchy, dużo oleju i nastawienie na całe ciało. Jeśli byłaś na lomi lomi gdzie indziej, opowiedz terapeutce, co Ci się podobało, a co mniej, żeby mogła to uwzględnić.
| Pojęcie | Co oznacza w kontekście masażu |
|---|---|
| Lomi lomi | hawajski masaż oparty na długich, płynnych ruchach, w dużej mierze przedramionami |
| Masaż polinezyjski | nazwa często używana zamiennie, bo Hawaje należą do Polinezji |
| Aloha | hawajskie słowo, które oznacza więcej niż powitanie: życzliwość, troskę, uważność; w lomi lomi kojarzone z podejściem terapeuty do osoby masowanej |
| Fala | potoczne określenie długiego ruchu przedramienia, który obejmuje kilka partii ciała naraz |

Większość masaży kojarzy się z pracą dłoni. W lomi lomi terapeutka bardzo często używa przedramion. Powierzchnia przedramienia jest większa i bardziej miękka niż palce, więc ruch jest jednocześnie szeroki i głęboki. Wiele osób ma wrażenie, że masuje je więcej niż dwie ręce.
Jeden ruch może zacząć się na łydce, przejść przez udo i pośladek, a skończyć się na plecach. To zupełnie inne doświadczenie niż w masażu klasycznym, gdzie terapeutka pracuje kolejno nad poszczególnymi obszarami.
Długie, płynne ruchy wymagają dobrego poślizgu, więc w lomi lomi używa się więcej oleju niż w wielu innych masażach. Skóra po zabiegu jest wyraźnie nawilżona.
Ponieważ ruchy obejmują duże partie ciała, ręcznik jest układany tak, by odsłaniać na przykład całą nogę i bok pleców. Miejsca intymne zawsze pozostają zakryte, a terapeutka dba o to, by było Ci ciepło i komfortowo. Jeśli coś jest dla Ciebie niewygodne, powiedz.
Terapeutka może unieść rękę lub nogę i przeprowadzić ją w spokojnym ruchu, łącząc to z masażem. To nie jest intensywne rozciąganie, raczej kołysanie, które pomaga się rozluźnić.
Lomi lomi ma wyraźny rytm, przypominający fale. Często wykonuje się go przy spokojnej muzyce, która pomaga wejść w ten rytm. Wiele osób przestaje po kilku minutach śledzić, gdzie są dłonie terapeutki, i po prostu odpływa.
Choć lomi lomi kojarzy się z łagodnością, przedramię, a czasem łokieć, pozwala na wyraźny nacisk na dużych mięśniach, na przykład pleców i ud. Siłę zawsze dopasowujemy do Ciebie.
| Lomi lomi | Klasyczny | Relaksacyjny | |
|---|---|---|---|
| Czym pracuje terapeutka | przedramiona i dłonie | głównie dłonie | dłonie |
| Charakter ruchów | długie fale przez kilka partii ciała | techniki klasyczne na kolejnych obszarach | spokojne, płynne ruchy |
| Nacisk | od łagodnego do głębokiego | od umiarkowanego do mocnego | łagodny |
| Główny cel | odprężenie i rozluźnienie całego ciała | praca z napięciem i bólem | wyciszenie |
| Najlepszy, gdy | chcesz nowego doświadczenia i odprężenia z wyraźnym dotykiem | coś Cię boli | jesteś zmęczona i potrzebujesz spokoju |
| Cena za 60 minut | 230 zł | 200 zł | 200 zł |
Przeczytaj: Masaż balijski Szczecin: egzotyczny rytuał w sercu miasta

Lomi lomi nie jest masażem leczniczym nastawionym na konkretny problem, ale wiele osób zauważa po nim kilka rzeczy.
Badań naukowych poświęconych samemu lomi lomi właściwie nie ma. Wiemy natomiast, że masaż relaksacyjny może zmniejszać odczuwany stres i poprawiać samopoczucie. Lomi lomi działa w tym samym kierunku, z dodatkiem bardzo charakterystycznego doświadczenia ruchu. W opisach lomi lomi pojawiają się czasem obietnice leczenia problemów trawiennych czy „oczyszczania energii”. Nie mamy dowodów, które by to potwierdzały, więc ich nie powtarzamy.
Przeczytaj: Kiedy nie robić masażu?

Przeczytaj: Sekrety masażu shiatsu — jak działa na ciało i umysł?
Lomi lomi wymaga od terapeutki innej pracy niż masaż klasyczny. Duża część zabiegu wykonywana jest w ruchu: terapeutka przesuwa się wzdłuż stołu, prowadząc przedramię od stóp w stronę ramion, a ciężar jej ciała przenosi się płynnie z nogi na nogę. To trochę jak taniec, w którym rytm wyznacza oddech osoby masowanej. Dlatego tak ważne jest, żeby stół miał odpowiednią wysokość, a wokół było miejsce na swobodny ruch.
Terapeutka cały czas obserwuje reakcje ciała: gdzie mięśnie puszczają, a gdzie się bronią. W miejscach bardziej napiętych zwalnia, zmienia kąt przedramienia albo przechodzi na pracę dłonią. Dla osoby na stole wszystko to składa się w jeden płynny przepływ, w którym trudno wskazać, gdzie kończy się jeden ruch, a zaczyna drugi.
„Będzie mi niezręcznie, bo odsłania się więcej ciała.” Ręcznik jest układany starannie, miejsca intymne zawsze pozostają zakryte, a Ty decydujesz, co jest dla Ciebie komfortowe. Wystarczy powiedzieć.
„Mam łaskotki.” Szeroki, pewny dotyk przedramienia rzadko łaskocze. Jeśli jakieś miejsce jest bardzo wrażliwe, terapeutka zmieni sposób pracy.
„Olej we włosach.” Przy pracy na karku i ramionach to możliwe. Gumka do włosów i chwila na doprowadzenie się do porządku po zabiegu rozwiązują problem.
Osoby pracujące przy biurku często mają podobny zestaw napięć: sztywny kark i barki, zaokrąglone plecy, napięte biodra i tył ud od wielogodzinnego siedzenia. W klasycznym masażu terapeutka zajmuje się tymi miejscami po kolei. W lomi lomi długie ruchy przedramienia łączą je w jedną linię, na przykład od uda przez pośladek aż do lędźwi. Dla wielu osób to pierwsze od dawna doświadczenie, w którym ciało czuje się „połączone”, a nie podzielone na bolące fragmenty.
Nie oznacza to, że lomi lomi zastąpi masaż leczniczy przy konkretnym bólu. Jeśli jednak nic nie boli bardzo, ale wszystko jest trochę sztywne, a do tego doskwiera zmęczenie, lomi lomi bywa świetnym wyborem. Wiele osób traktuje go jako odmianę od regularnych masaży klasycznych, na przykład co kilka wizyt.
Lomi lomi dobrze sprawdza się jako wspólne doświadczenie. Mamy dwa stanowiska, więc dwie osoby mogą mieć masaż w tym samym czasie, w jednym pomieszczeniu. To pomysł na rocznicę, prezent dla rodziców, wspólny wieczór z przyjaciółką albo sposób, żeby zaprosić na masaż kogoś, kto sam by się nie odważył. Taki termin najłatwiej umówić telefonicznie, bo wymaga dostępności obu terapeutek. Jeśli kupujesz to jako prezent, możesz wybrać dwa vouchery, a obdarowane osoby same ustalą termin.
Nie powinna. Przedramię ma większą i bardziej miękką powierzchnię niż palce, więc nacisk rozkłada się szeroko. Łokieć pojawia się rzadko, głównie na dużych, napiętych mięśniach, i zawsze z dopasowaną siłą.
Tak. Szeroki, głęboki nacisk przedramion dobrze sprawdza się przy dużych grupach mięśni, a wielu mężczyzn docenia go bardziej niż łagodny masaż relaksacyjny.
Oczywiście. Muzyka ma pomagać, nie przeszkadzać. Jeśli wolisz ciszę, powiedz na początku.
Lomi lomi to masaż relaksacyjny, więc nie ma sztywnego rytmu. Wiele osób wybiera go co kilka tygodni albo przy okazji, przeplatając z masażem klasycznym.
Rzadko, ale przy skłonności do alergii lub bardzo wrażliwej skórze uprzedź nas przed masażem. Możemy dobrać łagodniejszy olej bez dodatków zapachowych, a przy zmianach skórnych pominąć dany obszar.
Możesz. To częste i zupełnie w porządku. Terapeutka delikatnie Cię obudzi, gdy trzeba będzie się odwrócić.
Przeczytaj: Masaż klasyczny — całościowy czy częściowy? Porównanie
Zaczynamy od krótkiej rozmowy o zdrowiu, preferowanym nacisku i tym, czy coś Cię ostatnio boli. Potem masz chwilę na przygotowanie: zdejmujesz ubranie, zostajesz w jednorazowej bieliźnie i kładziesz się na brzuchu pod ręcznikiem. Terapeutka zaczyna zwykle od spokojnego położenia dłoni i kilku długich ruchów, które „przedstawiają” rytm zabiegu.
Przez większą część masażu na brzuchu praca obejmuje plecy, pośladki i tył nóg, często w jednym ciągłym ruchu. Po odwróceniu się na plecy terapeutka pracuje na przodzie nóg, ramionach, dekolcie i karku. Masaż kończy się wyciszeniem, często z pracą na głowie. Po zabiegu masz chwilę, żeby poleżeć i spokojnie wstać.
Lomi lomi wykonujemy w wersji 60 minut (230 zł) i 90 minut (270 zł). Godzina pozwala poznać ten masaż i dobrze się odprężyć. Półtorej godziny daje więcej czasu na długie, powolne fale i pracę na całym ciele bez pośpiechu. Ponieważ istotą lomi lomi jest płynność, dłuższa wersja jest często bardziej satysfakcjonująca, zwłaszcza dla osób, które już wiedzą, że lubią ten rodzaj dotyku.
Ręczniki i jednorazowa bielizna czekają w gabinecie.
Najczęściej czujesz się rozluźniona, lekka i senna. Pij wodę, nie spiesz się i jeśli możesz, nie planuj na resztę dnia niczego wymagającego. Olej pozostały na skórze możesz zmyć wieczorem albo pozwolić mu się wchłonąć. Lekka tkliwość mięśni następnego dnia jest możliwa, zwłaszcza jeśli nacisk był głęboki, i zwykle mija w ciągu doby.
Przeczytaj: Czy po masażu trzeba się myć?

Masaż lomi lomi wykonują u nas Joanna i Karolina, obie z wykształceniem fizjoterapeutycznym. Ta wiedza przydaje się także w masażu relaksacyjnym: terapeutka wie, gdzie można pracować głębiej przedramieniem, a gdzie lepiej odpuścić. Gabinet znajduje się przy ul. 5 Lipca 46 w Szczecinie, w budynku dawnego Colosseum. Wizytę zarezerwujesz w Booksy o każdej porze, a masaż dla dwojga najłatwiej umówić telefonicznie.
Lomi lomi to dobry prezent dla kogoś, kto zna już podstawowe masaże i lubi nowe doświadczenia, albo dla osoby, która potrzebuje porządnego odpoczynku. Voucher możesz kupić w naszym sklepie internetowym na kwotę lub konkretny zabieg. Voucher w PDF wysyłamy na e-mail po zaksięgowaniu wpłaty, jest ważny 6 miesięcy. Na życzenie przygotujemy też wersję drukowaną w kopercie. Jeśli obdarowana osoba zdecyduje się na inny zabieg, może to zrobić, a ewentualną różnicę dopłaca na miejscu.
Przeczytaj: Masaż na prezent Szczecin: TOP 10 propozycji
Płynność. Długie fale zamiast krótkich ruchów. Całość. Ciało masowane jako jedna całość, a nie zbiór części. Spokój. Rytm, w którym łatwo się wyłączyć. Jeśli szukasz masażu, który jest jednocześnie głęboki i kojący, a do tego zupełnie inny niż wszystko, czego dotąd próbowałaś, lomi lomi jest dobrym kandydatem.
Plecy, kark, całe ciało — od 110 zł. Kupisz online albo zarezerwujesz termin w Booksy.
Masaż na stres w domu nie wymaga leżanki, olejków ani drugiej osoby. Wystarczą Twoje własne dłonie, kilka minut i spokojny oddech. Najprostsze i najczęściej polecane techniki to masaż dłoni, uszu, skóry głowy,…
Przeczytaj więcej →Ból głowy z tyłu, u podstawy czaszki, który idzie w parze ze sztywnym karkiem, najczęściej ma podłoże mięśniowe: przeciążone mięśnie podpotyliczne, karku i barków, wysunięta do przodu głowa przy ekranie, stres i…
Przeczytaj więcej →Bańka chińska na cellulit działa przede wszystkim na wygląd skóry i obrzęki, a nie na samą tkankę tłuszczową. Przy regularnym stosowaniu, zwykle 2–3 razy w tygodniu po kilka minut na jedną partię…
Przeczytaj więcej →Pierwszy raz na masażu albo w nowym miejscu? Tak wygląda wizyta u nas — od wejścia do wyjścia.
Pytamy, jak się dziś czujesz, co boli i jaki nacisk lubisz. Masaż układamy pod Ciebie, nie pod schemat.
Ciepłe światło, ręczniki i jednorazowa bielizna czekają na miejscu.
W każdej chwili możesz powiedzieć „mocniej” albo „delikatniej” — to Twój czas.
Między wizytami zostawiamy przerwę, więc nikt Cię nie pogania. Jest chwila na herbatę.
Trafiasz do tej samej terapeutki, która pamięta, co Ci pomogło i co lubisz.