Są miejsca na ciele, których nie masuje się nigdy mocno, bo tak zbudowana jest anatomia: przód szyi, pachwiny, dół pod kolanem. Jest też druga, równie ważna grupa: miejsca, które omija się tylko przez jakiś czas, bo akurat coś się w nich dzieje. Siniak po uderzeniu w kant stołu, świeży tatuaż, otarcie od nowych butów, żylak, zaczerwieniona plama, która nie wiadomo skąd się wzięła. Takie drobiazgi łatwo przeoczyć przy umawianiu masażu, a mają znaczenie dla bezpieczeństwa i komfortu. W tym artykule przechodzimy przez dwadzieścia najczęstszych sytuacji. Przy każdej mówimy, czy omija się tylko to miejsce, czy całą okolicę, i jak długo. Na końcu dostajesz trzydziestosekundową kontrolę przed lustrem, którą warto zrobić przed każdą wizytą. Miejsca zakazane zawsze, ze względu na anatomię, opisujemy w osobnym artykule.
Gdy terapeutka widzi na skórze coś niepokojącego, w myślach odpowiada na trzy pytania. Czy masaż może tu coś uszkodzić? Czy może coś rozprzestrzenić, na przykład zakażenie? Czy to coś, co powinien zobaczyć lekarz? Od odpowiedzi zależy, czy omija tylko to miejsce, czy całą okolicę, czy proponuje przełożenie wizyty.
W większości przypadków odpowiedź jest prosta: miejsce się omija, a masaż pozostałych części ciała odbywa się normalnie. Tylko przy zakażeniach, rozległych zmianach i niepokojących objawach masaż przesuwa się na później.
Ważne jest też to, że to Ty najlepiej znasz swoje ciało. Terapeutka widzi skórę dopiero na stole, często w przyciemnionym świetle, a niektóre zmiany, na przykład świeże zadrapanie pod włosami czy bolesne miejsce po zastrzyku, nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Dlatego krótka informacja na początku wizyty jest tak cenna. Oszczędza nieprzyjemnych niespodzianek obu stronom i pozwala od razu zaplanować masaż tak, żeby ominąć to, co trzeba.
| Sytuacja | Co omijamy | Jak długo |
|---|---|---|
| Siniak | sam siniak i jego najbliższą okolicę | do zblednięcia, zwykle 1–2 tygodnie |
| Otarcie, skaleczenie | miejsce rany | do pełnego zagojenia |
| Świeża blizna po operacji | bliznę i okolicę | do pełnego wygojenia i zgody lekarza |
| Żylaki | żylaki i ich bezpośrednią okolicę, bez głębokiego ucisku na nogach | zawsze |
| Pajączki naczyniowe | bez mocnego rozcierania w tym miejscu | zawsze |
| Znamiona, pieprzyki | bez rozcierania znamienia | zawsze |
| Brodawki, kurzajki | miejsce zmiany | do wyleczenia |
| Opryszczka | okolicę, a przy masażu twarzy cały zabieg | do zagojenia |
| Grzybica skóry lub stóp | zmienione miejsca, czasem całe stopy | do wyleczenia |
| Trądzik zapalny | zmienione miejsca na plecach lub twarzy | w okresie zaostrzenia |
| Egzema, łuszczyca | zmienione miejsca w zaostrzeniu | w okresie zaostrzenia |
| Oparzenie słoneczne | poparzoną skórę | do ustąpienia zaczerwienienia i bólu |
| Świeży tatuaż | tatuaż | do pełnego wygojenia, zwykle kilka tygodni |
| Świeży piercing | okolicę kolczyka | do wygojenia |
| Miejsce po zastrzyku lub szczepieniu | miejsce wkłucia | zwykle w dniu zastrzyku |
| Po zabiegach estetycznych na twarzy | twarz lub okolicę zabiegu | według zaleceń lekarza |
| Port naczyniowy, pompa insulinowa, czujnik glukozy | miejsce urządzenia | zawsze |
| Rozrusznik serca | bez ucisku na okolicę urządzenia | zawsze |
| Niewyjaśniony guzek lub zgrubienie | miejsce zmiany, a sprawę zgłosić lekarzowi | do wyjaśnienia |
| Ciepłe, zaczerwienione, bolesne miejsce | okolicę, a często cały masaż | do wyjaśnienia przyczyny |

Siniak to krew, która wydostała się z uszkodzonych naczyń do tkanek. Organizm stopniowo ją wchłania, a kolor zmienia się z fioletowego przez zielony do żółtego. Masowanie świeżego siniaka jest bolesne i może go powiększyć, bo uszkodzone naczynia jeszcze się nie zamknęły. Gdy siniak blednie i przestaje boleć przy dotyku, okolicę można znowu masować, na początku łagodnie.
Jeśli siniaki pojawiają się bez wyraźnej przyczyny, często i w dużej liczbie, warto powiedzieć o tym lekarzowi. Mogą mieć związek z lekami lub zaburzeniami krzepnięcia. Przy lekach przeciwkrzepliwych terapeutka i tak dostosowuje nacisk, bo łatwiej o nowe siniaki.
Przeczytaj: Siniaki po masażu głębokim: czy to normalne?
Żylaki to poszerzone, kręte żyły, najczęściej na nogach. Ściana żylaka jest osłabiona, a przepływ krwi spowolniony. Głęboki ucisk w tej okolicy może je podrażnić, a w rzadkich sytuacjach, gdy w żylaku jest skrzeplina, nawet zaszkodzić. Dlatego żylaków nie masuje się bezpośrednio nigdy, a na nogach z żylakami stosuje się tylko lekkie techniki, na przykład delikatny masaż limfatyczny prowadzony w stronę serca.
Pajączki naczyniowe, czyli drobne poszerzone naczynka, są mniej problematyczne, ale mocne rozcieranie w ich okolicy może je nasilać. Jeśli żylak jest nagle bolesny, twardy, zaczerwieniony i ciepły, to sygnał możliwego zapalenia żyły1, który wymaga lekarza, a nie masażu.
Masaż nie „rozdrażnia” znamion w sensie zwiększania ryzyka nowotworu, ale mocne rozcieranie znamienia, zwłaszcza wypukłego, może je podrażnić lub skaleczyć. Dlatego terapeutka omija je, przesuwając dłoń obok. Przy okazji masażu pleców terapeutka widzi miejsca, których sama nie widzisz. Jeśli zauważy znamię, które ma nieregularny kształt, kilka kolorów, krwawi lub wyraźnie się zmieniło2, może zasugerować wizytę u dermatologa. Nie stawia diagnozy, ale zwraca uwagę.

Opryszczka, grzybica, liszajec, czyraki, zakażone rany czy świerzb to sytuacje, w których chodzi nie tylko o Ciebie, ale też o terapeutkę i kolejne osoby w gabinecie. Masaż może przenieść zakażenie na inne części ciała, a kontakt dłoni z chorą skórą ułatwia przeniesienie na innych. Przy niewielkiej, zabezpieczonej zmianie w odległym miejscu, na przykład grzybicy paznokcia u stopy przy masażu pleców, masaż jest zwykle możliwy, jeśli to miejsce się omija. Przy rozległych zmianach lub zakażeniu w masowanej okolicy wizytę lepiej przełożyć.
Przeczytaj: Kiedy masowanie kręgosłupa szyjnego jest zakazane?
Świeży tatuaż to w praktyce rana. Do czasu pełnego wygojenia, zwykle kilku tygodni, nie masuje się go, nie nakłada na niego olejów do masażu i nie trze. Wygojony tatuaż nie jest żadnym przeciwwskazaniem. Podobnie świeży kolczyk: omijamy okolicę do wygojenia.
Po zabiegach medycyny estetycznej na twarzy, takich jak toksyna botulinowa, kwas hialuronowy czy zabiegi laserowe, masaż twarzy wykonuje się dopiero po czasie zaleconym przez lekarza, który zabieg wykonywał. Masaż ciała w tym czasie zwykle jest możliwy.
Przeczytaj: Kiedy zobaczysz efekty masażu twarzy Kobido?
Świeża blizna po operacji czy głębszym skaleczeniu to tkanka, która jeszcze się przebudowuje. Dopóki rana nie jest całkowicie zamknięta, bez strupów, sączenia i zaczerwienienia, nie masuje się jej i nie smaruje olejem. Po pełnym wygojeniu, zwykle po kilku tygodniach, a przy dużych operacjach po zgodzie lekarza, delikatny masaż blizny może poprawić jej elastyczność i zmniejszyć uczucie ciągnięcia. Zaczyna się od przesuwania skóry wokół blizny, a dopiero później pracuje na niej samej. Stare, dobrze wygojone blizny nie są przeciwwskazaniem, choć bywają nadwrażliwe na dotyk, o czym warto powiedzieć.
Część reakcji skórnych po masażu nie wynika z samego masażu, tylko z oleju lub kosmetyku. Osoby z alergią na orzechy powinny uprzedzić o tym przed zabiegiem, bo niektóre oleje do masażu, na przykład migdałowy, pochodzą z orzechów. Przy atopowym zapaleniu skóry, skłonności do pokrzywki czy alergiach na zapachy lepiej sprawdzają się oleje bez dodatków zapachowych. Jeśli w trakcie masażu skóra zaczyna swędzieć, piec lub pojawiają się czerwone plamy, trzeba przerwać i zmyć olej. Przy znanych alergiach możesz też przynieść własny, sprawdzony kosmetyk.
Skóra tuż po depilacji woskiem, laserem czy depilatorem bywa podrażniona, z drobnymi zaczerwienieniami w ujściach mieszków włosowych. Mocne rozcieranie i olejki eteryczne mogą ją dodatkowo podrażnić. Najlepiej zaplanować depilację co najmniej dzień, dwa przed masażem. Podobnie z opalaniem: przy oparzeniu słonecznym masaż jest bolesny i podrażnia skórę, a po intensywnej kąpieli słonecznej skóra bywa przesuszona i wrażliwa. Po urlopie warto dać jej kilka dni.
W ciąży lista miejsc do ominięcia się wydłuża. W gabinecie nie masuje się brzucha, a mocny ucisk na nogach jest ograniczony, bo w ciąży wzrasta ryzyko zakrzepicy i częściej pojawiają się żylaki. Rozstępy same w sobie nie są przeciwwskazaniem, a delikatne wmasowywanie kosmetyków w skórę ud czy bioder bywa przyjemne. Masaż w ciąży wykonujemy od drugiego trymestru, w pozycji na boku, po rozmowie o przebiegu ciąży.
Przeczytaj: Czy masaż wywołuje choroby?
Coraz więcej osób nosi urządzenia medyczne: port naczyniowy do chemioterapii, pompę insulinową, czujnik do ciągłego pomiaru glukozy, rozrusznik serca. Masaż nie jest wtedy wykluczony, ale okolicę urządzenia omija się zawsze, nie uciska, nie przesuwa i nie smaruje olejem, który mógłby osłabić klej plastra czujnika. Przy pompie i czujniku warto powiedzieć terapeutce, gdzie są, zanim położysz się na stole, żeby przypadkiem ich nie przycisnąć ani nie oderwać.
Czasem w trakcie masażu terapeutka wyczuwa coś, co nie wygląda na zwykłe napięcie mięśnia: twardy guzek, wyraźnie powiększony węzeł chłonny, obrzęk jednej kończyny, miejsce wyraźnie cieplejsze od otoczenia. Takiego miejsca nie masuje i delikatnie zasugeruje konsultację lekarską. To nie powód do paniki. Większość takich zmian okazuje się niegroźna, ale ich ocena należy do lekarza, a nie do gabinetu masażu.

Choroby, które dają wysypkę na dużej powierzchni, wymagają osobnego podejścia. Półpasiec i ospa wietrzna są zakaźne, dopóki pęcherzyki nie przyschną, a półpasiec potrafi dawać ból nerwowy jeszcze długo po zniknięciu wysypki3. Masaż w tym czasie przekładamy, a po wyzdrowieniu wracamy, omijając okolicę, która nadal jest nadwrażliwa. Łuszczyca i atopowe zapalenie skóry nie są zakaźne. W okresie spokoju masaż bywa wręcz przyjemny dla skóry, o ile używa się łagodnego oleju. W zaostrzeniu omija się zmienione miejsca, bo tarcie może je podrażnić.
Przy niektórych zmianach skórnych łagodniejszy nacisk nic nie zmienia. Zakażenie przenosi się przez sam kontakt, niezależnie od siły. Olej nałożony na świeżą ranę czy tatuaż może do niej wniknąć i ją podrażnić, nawet przy lekkim dotyku. Pompę insulinową można oderwać jednym ruchem dłoni. Dlatego przy części sytuacji z naszej listy zasada brzmi „omijamy”, a nie „masujemy delikatnie”. Masaż reszty ciała pozostaje bez zmian.
Przeczytaj: Czy masaż powoduje choroby?
Profesjonalna terapeutka ma prawo, a nawet obowiązek, zaproponować przełożenie masażu, jeśli uzna, że w danym dniu może on zaszkodzić. Najczęściej dzieje się tak przy aktywnym zakażeniu skóry w masowanej okolicy, rozległej wysypce o niejasnej przyczynie, ciepłym, obrzękniętym i bolesnym miejscu na nodze albo przy objawach infekcji. Nie jest to odmowa obsługi, tylko troska o Twoje zdrowie i bezpieczeństwo innych osób w gabinecie. W Sansarze w takiej sytuacji ustalamy po prostu nowy termin.
Przed wizytą, na przykład pod prysznicem, rzuć okiem na swoją skórę. Nie musisz niczego leczyć ani ukrywać. Chodzi tylko o to, żeby powiedzieć terapeutce, co zauważyłaś.
Wystarczy jedno zdanie na początku wizyty: „Mam siniaka na udzie i świeży tatuaż na łydce”. Terapeutka ominie te miejsca, a reszta masażu przebiegnie normalnie.
Ból mięśnia, który jest napięty i tkliwy, to zwykle powód do masażu, a nie przeciwwskazanie. Inaczej jest z bólem, który ma charakter ostry, pulsujący, pojawił się nagle po urazie albo towarzyszy mu obrzęk i ocieplenie. Taki ból sugeruje świeże uszkodzenie lub stan zapalny i wymaga najpierw diagnozy. Jeśli nie wiesz, do której grupy należy Twój ból, opisz go terapeutce: kiedy się pojawił, czy ruch go nasila, czy był uraz. Na tej podstawie łatwiej zdecydować, czy masować, czy ominąć.
Przeczytaj: Kiedy nie robić masażu?
Gdy masujesz partnera czy rodzica w domu, kieruj się tą samą listą. Omijaj siniaki, rany, żylaki, znamiona, świeże tatuaże i zmienioną skórę. Nie smaruj olejem otwartych ran ani podrażnionej skóry. Jeśli trafisz na twardy guzek, którego wcześniej nie było, nie ugniataj go, tylko zasugeruj wizytę u lekarza. Przy pompie insulinowej czy czujniku glukozy zapytaj, gdzie się znajdują, zanim zaczniesz. Te proste nawyki sprawiają, że domowy masaż jest tak samo bezpieczny jak w gabinecie.

Masaże wykonują u nas Joanna i Karolina, fizjoterapeutki, w gabinecie przy ul. 5 Lipca 46 w Szczecinie. Na początku wizyty pytamy o samopoczucie i zmiany na skórze, a w trakcie masażu terapeutka i tak obserwuje skórę i omija miejsca, które tego wymagają. Jeśli przy masażu twarzy lub ciała zobaczy coś, co jej zdaniem powinien obejrzeć lekarz, powie o tym spokojnie i bez straszenia. Wizytę możesz bezpłatnie przełożyć do 24 godzin przed terminem, na przykład gdy pojawi się opryszczka czy oparzenie słoneczne.
Większość „przeciwwskazań skórnych” dotyczy tylko jednego miejsca, które terapeutka omija, a resztę ciała masuje normalnie. Siniaki, rany i oparzenia omijamy do zagojenia, tatuaże i blizny do pełnego wygojenia, żylaki, znamiona i urządzenia medyczne zawsze. Przy zakażeniach skóry w masowanej okolicy wizytę lepiej przełożyć, a niewyjaśnione guzki, obrzęki i ciepłe, bolesne miejsca zostawiamy lekarzowi.
Plecy, kark, całe ciało — od 110 zł. Kupisz online albo zarezerwujesz termin w Booksy.
Ból karku po spaniu, szczególnie z jednej strony, najczęściej wynika z przeciążenia mięśni szyi w nocy: głowa przez kilka godzin leżała przekręcona, za wysoko albo za nisko, a mięśnie po jednej stronie…
Przeczytaj więcej →Masaż kręgosłupa lędźwiowego to masaż dolnej części pleców, czyli mięśni wokół krzyża, pośladków i okolicy kości krzyżowej. Najczęściej pomaga przy bólu krzyża z przeciążenia, długiego siedzenia czy stresu. W gabinecie trwa zwykle…
Przeczytaj więcej →Masaż na stres w domu nie wymaga leżanki, olejków ani drugiej osoby. Wystarczą Twoje własne dłonie, kilka minut i spokojny oddech. Najprostsze i najczęściej polecane techniki to masaż dłoni, uszu, skóry głowy,…
Przeczytaj więcej →Pierwszy raz na masażu albo w nowym miejscu? Tak wygląda wizyta u nas — od wejścia do wyjścia.
Pytamy, jak się dziś czujesz, co boli i jaki nacisk lubisz. Masaż układamy pod Ciebie, nie pod schemat.
Ciepłe światło, ręczniki i jednorazowa bielizna czekają na miejscu.
W każdej chwili możesz powiedzieć „mocniej” albo „delikatniej” — to Twój czas.
Między wizytami zostawiamy przerwę, więc nikt Cię nie pogania. Jest chwila na herbatę.
Trafiasz do tej samej terapeutki, która pamięta, co Ci pomogło i co lubisz.