„Masaż ajurwedyjski co to?” i „na czym polega?” to pytania, które często pojawiają się w wyszukiwarce, gdy ktoś pierwszy raz trafia na nazwy Abhyanga, Shirodhara czy Udvarthana. Brzmią egzotycznie i tajemniczo, a w praktyce są to zabiegi, które łączy jedno: ciepły olej lub zioła, wolne tempo i bardzo głębokie odprężenie. W tym artykule wyjaśniamy, czym jest ajurweda i skąd wzięły się te masaże, jak wygląda Abhyanga, najpopularniejszy masaż ajurwedyjski, czym różnią się trzy zabiegi ajurwedyjskie z naszej oferty i jak mają się do innych masaży orientalnych, takich jak balijski. Piszemy też uczciwie o tym, co mówi tradycja, a co wiadomo dziś, i dla kogo masaż ajurwedyjski nie jest dobrym wyborem.
Ajurweda to tradycyjny system medycyny, który powstał w Indiach kilka tysięcy lat temu. Nazwa bywa tłumaczona jako „wiedza o życiu”. Ajurweda opisuje człowieka jako całość ciała, umysłu i stylu życia, a zdrowie jako stan równowagi. Duży nacisk kładzie na codzienne nawyki, dietę, sen i właśnie masaż olejem, który w tej tradycji jest elementem codziennej pielęgnacji, a nie tylko luksusem. W Indiach ajurweda jest do dziś popularna i nauczana, a na świecie zabiegi ajurwedyjskie są znane głównie jako masaże relaksacyjne w gabinetach i spa.

W tradycji ajurwedyjskiej masaż olejem nie jest czymś odświętnym. Zaleca się go jako element codziennej rutyny, podobnie jak mycie zębów czy poranny spacer. Masuje się niemowlęta, kobiety po porodzie, osoby starsze. W Europie zabiegi ajurwedyjskie trafiły do gabinetów i spa i stały się przede wszystkim formą relaksu. To przesunięcie jest naturalne: większość z nas nie ma czasu na codzienny półgodzinny masaż, ale chętnie korzysta z niego raz na kilka tygodni, żeby odpocząć i zadbać o skórę. Warto jednak pamiętać o tej codziennej tradycji, bo nawet kilka minut samodzielnego masażu olejem rano potrafi być miłym rytuałem.
Ajurweda opisuje ciało za pomocą trzech dosz, czyli „energii” o nazwach vata, pitta i kapha, których równowaga ma decydować o zdrowiu. To pojęcia z tradycji, które nie mają odpowiedników we współczesnej medycynie i nie zostały potwierdzone badaniami naukowymi. Nie ma też wiarygodnych dowodów, że masaż ajurwedyjski leczy choroby czy „oczyszcza organizm z toksyn”. Co natomiast wiadomo? Że spokojny, długi masaż ciepłym olejem może bardzo skutecznie odprężać, łagodzić napięcie mięśni, poprawiać samopoczucie i sen. Właśnie dlatego zabiegi ajurwedyjskie są tak lubiane, i z tej perspektywy je proponujemy.
Abhyanga w tłumaczeniu oznacza namaszczanie. To najbardziej znany masaż ajurwedyjski, wykonywany ciepłym olejem na całym ciele. W naszym gabinecie wygląda tak:
Abhyanga trwa 60 minut (240 zł) lub 90 minut (270 zł).

| Abhyanga | Shirodhara | Udvarthana | |
|---|---|---|---|
| Na czym polega | masaż całego ciała ciepłym olejem | ciepły olej spływający strumieniem na czoło, z masażem głowy, twarzy i pleców | masaż ziołowym proszkiem |
| Odczucie | ciepło, płynność, otulenie | bardzo głębokie wyciszenie | energiczny, pobudzający, wyraźne tarcie |
| Główny cel | odprężenie, odżywienie skóry | relaks umysłu, odpoczynek głowy | skóra, ujędrnienie, uczucie lekkości |
| Najlepszy dla | zmęczonych, zestresowanych, z suchą skórą | przeciążonych psychicznie, z gonitwą myśli | osób szukających pobudzenia i pracy na skórze |
| Czas | 60 lub 90 min | 60 lub 90 min | 45 min |
| Cena | od 240 zł | od 280 zł | 200 zł |
Przeczytaj: Jaki masaż wybrać dla siebie?
Wszystkie te masaże często wrzuca się do jednego worka jako „orientalne”, ale pochodzą z różnych tradycji. Masaż ajurwedyjski wywodzi się z Indii i opiera na ciepłym oleju i wolnym rytmie. Masaż balijski pochodzi z Indonezji i łączy płynne ruchy olejem z uciskiem punktowym i rozciąganiem, a jego nacisk jest zwykle wyraźniejszy. Masaż tajski to głównie ucisk i rozciąganie wykonywane w ubraniu, bez oleju. W naszym gabinecie wykonujemy masaże ajurwedyjskie i balijski, a masażu tajskiego nie mamy w ofercie.
Przeczytaj: Tajski czy balijski — który masaż wybrać?
Oba masaże są spokojne i nastawione na odprężenie, ale różnią się kilkoma szczegółami. Abhyanga zaczyna się od masażu głowy bez oleju i kończy masażem twarzy, a cały zabieg prowadzony jest dużą ilością ciepłego oleju, w bardzo powtarzalnym, kołyszącym rytmie. Masaż relaksacyjny jest bardziej elastyczny: terapeutka może skupić się na plecach, karku czy nogach, zależnie od potrzeb, a ilość oleju jest mniejsza. Jeśli lubisz rytuały, zapach i uczucie otulenia, wybierz Abhyangę. Jeśli wolisz, żeby masaż był dopasowany do konkretnych napięć, wybierz relaksacyjny.
Przeczytaj: Masaż relaksacyjny na stres
Ciepło rozluźnia mięśnie i daje uczucie bezpieczeństwa, a olej pozwala na długie, płynne ruchy bez tarcia. W tradycji ajurwedyjskiej szczególną rolę przypisuje się olejowi sezamowemu, który ma odżywiać skórę i ciało. Współcześnie wiadomo na pewno, że olej dobrze nawilża i natłuszcza skórę, a połączenie ciepła, oleju i wolnego rytmu sprzyja głębokiemu odprężeniu. Po Abhyandze skóra jest zwykle wyraźnie miękka i gładka.

W tradycji ajurwedyjskiej Abhyanga to nie tylko zabieg w gabinecie, ale przede wszystkim codzienny rytuał, który wykonuje się samemu, zwykle rano przed kąpielą. Prosta wersja wygląda tak:
Taki rytuał nie zastąpi masażu w gabinecie, ale wiele osób traktuje go jak poranną chwilę dla siebie, która dobrze nawilża skórę.
Przeczytaj: Udvarthana — na czym polega masaż ziołowym proszkiem?
Olej sezamowy ma charakterystyczny, lekko orzechowy zapach. Do masażu używa się oleju nierafinowanego lub specjalnych olejów kosmetycznych, a nie prażonego oleju kuchennego o intensywnym zapachu. Alergia na sezam nie jest rzadka, dlatego zawsze trzeba o niej powiedzieć. Olej może zostawiać tłuste plamy na ubraniu i pościeli, więc po zabiegu warto mieć ze sobą rzeczy, których nie szkoda, albo zmyć olej przed ubraniem się. Na skórze skłonnej do wyprysków, zwłaszcza na plecach, lepiej zmyć olej tego samego dnia.
„Oczyszcza organizm z toksyn.” Nie ma na to dowodów. Oczyszczaniem organizmu zajmują się wątroba i nerki, a masaż daje odprężenie i dobre samopoczucie.
„Terapeutka określi Twoją doszę i zdiagnozuje problemy.” Dosze to pojęcia z tradycji, a nie badanie medyczne. Gabinet masażu nie stawia diagnoz.
„To zabieg tylko dla kobiet.” Masaże ajurwedyjskie są dla wszystkich. Mężczyźni chętnie wybierają zwłaszcza Abhyangę jako odprężający masaż całego ciała.
Pierwsze minuty to zwykle zaskoczenie: ciepło oleju, którego jest więcej niż przy zwykłym masażu, i powtarzalny rytm ruchów. Po kilkunastu minutach większość osób przestaje myśleć o czymkolwiek i po prostu leży. Wiele zasypia. Po zabiegu skóra jest miękka i lekko błyszcząca, ciało ciepłe i ciężkie, a głowa spokojna. Część osób czuje lekką senność do końca dnia, dlatego najlepiej zaplanować zabieg na popołudnie lub wieczór i nie umawiać po nim ważnych spotkań. Zdarza się chwilowy zawrót głowy przy wstawaniu, który mija po kilku minutach i szklance wody.
Zimą, gdy skóra jest przesuszona przez ogrzewanie i mróz, a dni krótkie i ciemne, masaże z ciepłym olejem są szczególnie przyjemne. Abhyanga rozgrzewa, natłuszcza skórę i pomaga przetrwać okres, w którym wiele osób czuje się zmęczonych i bez energii. To dobry czas na comiesięczny rytuał albo prezent pod choinkę.
Przeczytaj: Shirodhara — jak wygląda polewanie czoła olejem?
Przeczytaj: Kiedy nie robić masażu?
Przy Abhyandze masaż głowy na początku wykonywany jest bez oleju, ale przy Shirodharze olej trafia na czoło i włosy. Dlatego jeśli po zabiegu masz ważne spotkanie, lepiej wybrać Abhyangę albo zaplanować czas na umycie włosów. Na zabieg najlepiej przyjść bez makijażu, bo zabieg kończy się masażem twarzy, a olej i tak go rozpuści. Po zabiegu warto mieć ze sobą szczotkę i gumkę do włosów, a na chłodne dni czapkę.
Masaż ajurwedyjski nie wymaga serii, żeby dać odczuwalny efekt. Już jedna wizyta przynosi głębokie odprężenie, miękką skórę i często lepszy sen. Dla stałego efektu wiele osób wybiera Abhyangę raz w miesiącu albo raz na dwa, trzy tygodnie w okresach dużego stresu. Zimą, gdy skóra jest sucha, a dni krótkie, zabiegi z ciepłym olejem są szczególnie przyjemne. Udvarthanę, ze względu na jej pobudzający charakter, osoby nastawione na pracę ze skórą wybierają częściej, w serii.
Godzina wystarcza, żeby spokojnie wykonać pełną Abhyangę, z masażem głowy, ciała i twarzy. Półtorej godziny daje więcej czasu na każdą część ciała i dłuższe wyciszenie, a wiele osób mówi, że w dłuższej wersji „odpływa” zupełnie. Na pierwszy raz dobrze zacząć od godziny, a przy kolejnej wizycie, jeśli zabieg przypadł do gustu, spróbować dłuższej wersji. Przy Shirodharze 90 minut pozwala połączyć polewanie czoła olejem z dłuższym masażem pleców.
Abhyanga i Shirodhara to częsty wybór na prezent dla osób, które potrzebują przede wszystkim odpoczynku: mamy, przyjaciółki po trudnym okresie, partnerki przed urlopem. Brzmią wyjątkowo, a jednocześnie są łagodne i odpowiednie dla większości osób. Przy prezencie warto wybrać voucher kwotowy, żeby obdarowana mogła wybrać zabieg i długość, a przy alergiach czy ciąży zamienić go na inny.
Przeczytaj: Masaż na prezent Szczecin — TOP 10 propozycji
Przed masażem zjedz lekki posiłek półtorej do dwóch godzin wcześniej. Nie nakładaj balsamu ani perfum. Jeśli umyłaś włosy rano, pamiętaj, że przy Shirodharze i masażu głowy olej trafi także na włosy, więc lepiej mieć ze sobą gumkę albo czapkę. Po zabiegu nie spiesz się, wypij wodę, a olej możesz zostawić na skórze na kilka godzin i zmyć wieczorem ciepłą wodą. Wiele osób zaznacza, że po masażu ajurwedyjskim śpi wyjątkowo dobrze.

Masaże ajurwedyjskie to piękna tradycja i bardzo przyjemne zabiegi. Warto jednak podchodzić do ajurwedy z rozsądkiem. Nie zastępuj leczenia u lekarza preparatami ziołowymi czy dietami „według doszy” bez konsultacji, zwłaszcza przy chorobach przewlekłych, w ciąży i przy przyjmowaniu leków, bo niektóre zioła mogą wchodzić z nimi w interakcje. Masaż traktuj jako sposób na odpoczynek i pielęgnację, a nie jako terapię chorób. W takim ujęciu ajurweda może być miłym dodatkiem do zdrowego stylu życia.
Jeśli nigdy nie byłaś na masażu ajurwedyjskim, zacznij od Abhyangi 60 minut. To najbardziej uniwersalny zabieg, który pozwala poznać ciepły olej i wolny rytm. Przed zabiegiem powiedz o alergiach, szczególnie na sezam, o ciąży i chorobach skóry, a w trakcie mów, jeśli olej jest za ciepły albo nacisk za mocny. Nie musisz znać ajurwedy ani wierzyć w dosze, żeby z masażu skorzystać. Wystarczy, że chcesz odpocząć. Jeśli Ci się spodoba, przy kolejnej wizycie spróbuj Shirodhary, a gdy szukasz czegoś bardziej pobudzającego, Udvarthany. Wszystkie zabiegi wykonujemy w gabinecie przy ul. 5 Lipca 46 w Szczecinie. Wizytę umówisz w Booksy albo telefonicznie: 505 072 545 lub 506 391 580.
Plecy, kark, całe ciało — od 110 zł. Kupisz online albo zarezerwujesz termin w Booksy.
Bańka chińska na cellulit działa przede wszystkim na wygląd skóry i obrzęki, a nie na samą tkankę tłuszczową. Przy regularnym stosowaniu, zwykle 2–3 razy w tygodniu po kilka minut na jedną partię…
Przeczytaj więcej →Przy dyskopatii masaż zwykle jest możliwy i często pomaga, ale nie w każdej fazie i nie każdą techniką. Dyskopatia to nie wyrok, który zamyka drogę do gabinetu masażu. Większość osób ze zmianami…
Przeczytaj więcej →Napięciowy ból głowy to ten „zwykły” ból, który ściska głowę jak obręcz, zaczyna się często po południu przy komputerze i nie pulsuje jak migrena. Krótka odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi tak:…
Przeczytaj więcej →Pierwszy raz na masażu albo w nowym miejscu? Tak wygląda wizyta u nas — od wejścia do wyjścia.
Pytamy, jak się dziś czujesz, co boli i jaki nacisk lubisz. Masaż układamy pod Ciebie, nie pod schemat.
Ciepłe światło, ręczniki i jednorazowa bielizna czekają na miejscu.
W każdej chwili możesz powiedzieć „mocniej” albo „delikatniej” — to Twój czas.
Między wizytami zostawiamy przerwę, więc nikt Cię nie pogania. Jest chwila na herbatę.
Trafiasz do tej samej terapeutki, która pamięta, co Ci pomogło i co lubisz.