Co dzieje się w mięśniach po ciężkim treningu?
- Ciężki trening powoduje mikrouszkodzenia, które organizm naprawia
- Opóźniona bolesność pojawia się zwykle po jednej do trzech dób
- Narastające napięcia bez regeneracji psują technikę i komfort
Ciężka seria to dla mięśnia duże obciążenie. Powstają w nim drobne mikrouszkodzenia, a organizm odpowiada na nie stanem zapalnym i naprawą — właśnie dzięki temu mięsień z czasem staje się silniejszy. Uczucie bolesności, które pojawia się po 24–72 godzinach, to opóźniona bolesność mięśniowa. Najmocniej dokucza po nowych ćwiczeniach, po przerwie w treningach i po fazie ekscentrycznej, czyli opuszczaniu ciężaru. Bolesność zwykle słabnie sama po kilku dniach, a lekki ruch, na przykład spacer czy rower w spokojnym tempie, często pomaga szybciej się rozruszać.
Drugie zjawisko jest mniej widoczne. Mięśnie, które regularnie pracują na granicy możliwości, mają skłonność do utrzymywania podwyższonego napięcia. Biodra zaczynają ograniczać głębokość przysiadu, klatka i barki ciągną ramiona do przodu, odcinek lędźwiowy sztywnieje po martwym ciągu. Gdy nie ma czasu na regenerację, te napięcia się sumują i z czasem wpływają na technikę oraz komfort kolejnych treningów. Widać to po drobiazgach: krótszym kroku, ramionach wysuniętych do przodu, trudności z ułożeniem sztangi na plecach przy przysiadzie.
