Bali, Hawaje, Indie — czym te masaże naprawdę się różnią?
- Masaż balijski łączy ugniatanie, akupresurę i łagodne rozciąganie
- Lomi lomi to długie, falujące ruchy wykonywane przedramionami
- Abhyanga, Shirodhara i Udvarthana wywodzą się z tradycji Indii
Masaż balijski wyrasta z tradycji indonezyjskiej, która przez wieki czerpała z medycyny chińskiej, indyjskiej i tajskiej. Dlatego w jednej sesji spotykają się ugniatanie, uciski punktów akupresurowych, elementy refleksologii i łagodne rozciąganie. Nacisk jest wyraźny, a tempo powolne. Lomi lomi pochodzi z Hawajów i wyróżnia się pracą przedramionami: długie, falujące ruchy obejmują naraz kilka partii ciała, co daje wrażenie otulenia. W balijskim i lomi lomi pracujemy na ciepłym oleju, a całość ma spokojny, nieśpieszny rytm, który pomaga oderwać się od codziennych spraw.
Trzy zabiegi ajurwedyjskie wywodzą się z Indii, gdzie masaż traktowano jako część codziennej troski o zdrowie. Abhyanga to namaszczanie całego ciała dużą ilością ciepłego oleju sezamowego. Shirodhara to cienki strumień ciepłego oleju spływający na czoło, połączony z masażem twarzy, głowy i pleców. Udvarthana jest odwrotnością olejowych rytuałów — ziołowy proszek wcieramy energicznie w skórę, jak mocny peeling. Każdy z tych zabiegów wywodzi się z innej tradycji, więc różni się nie tylko techniką, ale też tym, jak się po nim czujesz.
